Pieśń o Rolandzie


Tytuł: Pieśń o Rolandzie
Autor: Nieznany
Liczba stron: ok 95
                „Ach, jakiś ty rycerski, jakiś odważny!” Takie słowa łatwo wypowiedzieć, a i papier wszystko przyjmie. Lecz co tak naprawdę mamy na myśli, opisując kogoś takimi przymiotnikami?
                „Pieśń o Rolandzie” była spisana wiele razy i na różne sposoby. Nie znamy prawdziwego bądź pierwszego autora.  Przyjmuje się jednak, że mógł być to Turold z Fecamp lub Turold z Evermeux.
                W książce jesteśmy świadkami wojen między Karolem, władcą Francji, a Saracenami w ok. VIII wieku. Bohaterem tytułowym jest jednak Roland, francuski rycerz, który, w sumie, razem ze swoim przyjacielem, ginie w połowie utworu. Także dużo czasu z nim nie spędzimy.
                Celem tego poematu było to, aby wezwać ówczesne rycerstwo do walk. A jaki były główne motywy? Wątek miłosny (Roland i Oda, która także umiera), uczuciowy (Roland i Oliwer – proszę sobie źle nie kojarzyć), dramatyczny (zdrada) i ideologiczny (miłość do ojczyzny). Ogólnie dowiemy się dużo o średniowiecznych obyczajach Francji.
                Gdy będziecie przerabiać tą lekturę w szkole, waszymi głównymi tematami będzie charakterystyka idealnego rycerza, czyli Rolanda i Karola, jako wspaniałego władcy.
                Jeżeli chodzi o metodę spisania tekstu: rozdziały, jeśli można to tak nazwać, są bardzo krótkie, mają dosłownie po 3 zdania. No i w dodatku dość często się powtarzają. Mam na myśli to, że jest kilka „rozdziałów” podrząd o tej samej treści, tylko inaczej sformułowane. Przykład? Oto cytaty:
I. „Kiedy król zaprzestanie wojen? Nigdy, dopóki jego siostrzeniec, Roland i druh jego, Oliwer, będą żyli.”
II. „Kiedy nasz pan zaprzestanie wojen? Nie zaprzestanie, dopóki żyje szlachetny Roland. Jego druh, Oliwer, także jest dzielny”
III. „Tylko, jeśli zginie Roland i jego dzielny druh, Oliwer, król nasz zaprzestanie walk i wojen”
                Przez takie powtórki naprawdę dość ciężko się czytało. Ogólnie było krwawo, bo znajdziemy tu dokładne opisy tego, kto z kim walczył, kto komu co i gdzie wsadził i od ciosu w jakie miejsce takowy zginął. J
                Na lekturę rzeczywiście się nadaje. Na maturze często takie tematy są poruszane, ale, tak dla siebie, tego eposu drugi raz bym nie przeczytała.

Wszystkim gapciom przypominam, że możecie zgłaszać się do konkursu, który znajdziecie TU. Zgłoszenia przyjmuję do 16 stycznia.
Mam też do Was prośbę. Oczywiście, nie kasuję nikogo z linków, ale chciałabym wiedzieć, kogo mam informować o nowych notkach. Bo sporo tego jest. A na blogspocie wyświetlają się nowe notki. No, ale chciałabym, żebyście napisali czy Was informować, czy też nie.
Pieśń o Rolandzie Pieśń o Rolandzie Reviewed by Martha Oakiss on wtorek, stycznia 11, 2011 Rating: 5