Zawsze przy mnie stój / Carolyn Jess-Cooke


      "Niektórzy Aniołowie Stróże są wysyłani na ziemię po to, aby strzegli swojego rodzeństwa, swoich dzieci i osób, które były im bliskie za życia. Ja wróciłam do Margot. Do samej siebie. Jestem swoim Aniołem Stróżem, klasztornym skrybą spisującym biografię żalu, plączącym się we wspomnieniach, porwanym przez tornado przeszłości, której nie mogę zmienić."

      Historię z tą książką rozpoczynamy od słów "Kiedy umarłam, zostałam Aniołem Stróżem". Na początku nie wiemy nic więcej. Okazuje się, że Margot, nasza główna bohaterka, odradza się jako drugie ja o imieniu Ruth. Teraz musi przeżyć ponownie swoją dolę, lecz tym razem, ma szansę szepnąć sobie do ucha "Stój, nie rób tego".
      Oczywiście znajdziemy tu więcej opisów niż dialogów. Dziewczyna może rozmawiać tylko z innymi niebiańskimi istotami, których wcale nie będzie tak dużo. To, co mówi jest tym, co widzi. Albo do zwyczajnych śmiertelników też może się odezwać. Więc dialogi będą - rzadko, ale będą.
      Nie można też powiedzieć, żeby było tu jakiś niezmiernie szczęśliwe zakończenie. Bo przecież Margot nie żyje i nie da się tego zmienić. Można jedynie naprawić część błędów życiowych. Ryth może tylko obserwować całą swoją rodzinę i opóźnić bieg niektórych wydarzeń, których jednak nie da się zniszczyć.
      Towarzyszymy jej od momentu narodzin, przez dzieciństwo, dorosłość i aż do dnia śmierci. Jednak na tym nie kończymy opowieści. Bo dalej towarzyszy, tam z góry, swemu mężowi.
      Autorka nie ukazała anioła w zwyczajny sposób, tak jak w modnej teraz fantastyce. Według niej, nie jest to zwyczajnie ubrany człowiek ani stworzenie z pierzastymi skrzydłami od ramion po stopy. Dla niej anioł to niewidzialna postać w białej, długiej szacie. Owszem, ma skrzydła, lecz nie z piór, a z wody. To tam główna bohaterka odczuwa wszystkie emocje. Porównuje je do monitoringu czy dziennika za
pisującego wszystkie przeżycia.

      Książkę tą polecam z całego serca. Nie nadaje się jednak dla dzieci. Jest zbyt poważna, wzruszająca i porusza naprawdę istotne dla każdego człowieka kwestie. Któż to wie, jak rzeczywiście wygląda byt osoby nieśmiertelnej.

      "Ona upada do tyłu, dysząc przez chwilę, patrząc mi prosto w oczy, kiedy nachylam się nad nią, przytulając ją, płacząc i mówiąc, że wszystko jest w porządku, w porządku, już po wszystkim. A potem ona patrzy na mnie i wyciąga rękę. Chwytam jej dłoń.
      Jesteśmy jednością."




 Zawsze przy mnie stój
The Guardian Angel's Journal
Carolyn Jess-Cooke
Małgorzata Kafel
Wydawnictwo Otwarte
320 str
2011
Za książkę dziękuję



Dziękuję za głosy w sondzie. Książką styczeń/luty zostało "Crescendo". Miała zdecydowaną przewagę.
W przyszłym miesiącu zapraszam na kolejną sondę. Zobaczymy, kto wygra na koniec roku :)
   
Zawsze przy mnie stój / Carolyn Jess-Cooke Zawsze przy mnie stój / Carolyn Jess-Cooke Reviewed by Martha Oakiss on poniedziałek, kwietnia 11, 2011 Rating: 5