Przysięga krwi / Richelle Mead

"Są dni, kiedy budzę się z nadzieją, że wszystko, co ostatnio zaszło,
to tylko sen. Jestem Śpiącą Królewną, a koszmar, jaki przeżywam, lada moment się rozwieje i będę mogła poślubić ukochanego księcia, a potem żyć z nim długo i szczęśliwie.
Tymczasem nic w mojej najbliższej przyszłości nie zapowiada szczęśliwego zakończenia. Książę? Cóż, to długa historia. Mężczyzna, którego kochałam, przemienił się w wampira, a dokładnie w strzygę.
Niedawny atak na Akademię Świętego Władimira zatrząsł całym światem morojów. Wielu zginęło. Ale los niektórych uprowadzonych okazał się gorszy niż śmierć…
Szyję Rose zdobi teraz tatuaż doświadczonej zabójczyni strzyg. Ona myśli jednak tylko o Dymitrze Bielikowie. Musi zawędrować na koniec świata, żeby go odnaleźć i dotrzymać złożonej mu przysięgi. Nie wie jednak, czy ukochany nadal pragnie, by go ocaliła…
Czy znajdzie w sobie siłę, by zabić Dymitra? A może poświęci samą siebie w imię wiecznej miłości? Jak pod jej nieobecność poradzi sobie Lissa?"


      Stanowczo trzeba przyznać, że Richelle Mead, autorka m.in. Akademii Wampirów, nieźle się wybiła, tu, w Polsce, od czasów mody na wampiry. Niektórzy twierdzą, że jest lepsza od pani Mayer, bo stworzyła sagę nie tak płytką, jednocześnie romantyczną, wciągającą i pełną akcji. Ja również potwierdzam, że nie mogłam doczekać się, aż Przysięga Krwi, czwarty tom fascynującej serii, trafi w moje łapki.
      Cóż, muszę to przyznać (again), ale okładka nie zrobiła na mnie jakiegoś piorunującego wrażenia. Nie jest brzydka, nie, jednak jest... Zwyczajna. W każdej kolejnej części na zdjęciach panuje podobny klimat i styl. Moją uwagę przyciągnęły mocno pomalowane oczy i usta. Kiedy się przyjrzałam stwierdziłam, że wargi są bardzo sztuczne - tak, jakby zamalowano je centymetr dalej dla efektu większych i bardziej pełnych. Albo jakby rozmazała jej się szminka :) No, ale to tylko moje odczucia. Porównując okładki wszystkich części, najbardziej spodobała mi się kolejna, piąta, czyli W mocy ducha. Jednak w każdej urzekła mnie brama. Szczegół, a cieszy.
      Przejdźmy do treści. Prolog zawiera w sobie sporo przypomnień z poprzednich tomów. Osoby czytające sagę po kolei, mogą być tym nieco znużone - tak, jakby czytali dwa razy to samo. Jednak po przerwie warto poprzypominać sobie to i owo; istotne fakty, które po przeczytaniu różnych książek mogły zagubić się w odmętach pamięci, np. kim są dampiry, moroje i strzygi, co łączy naszą główną bohaterkę, Rose, z jej przyjaciółką, Lissą oraz zakończenie Pocałunku Cienia, które w wypadku tej części będzie bardzo ważne. Natomiast już od pierwszego rozdziału zaczyna się wartka akcja. Autorka nie da nam odpocząć.
      Zdarzało się, że, czytając, myślałam "Gdzieś to już widziałam". Otóż, kiedy Rose tak całymi dniami rozmyślała o Dymitrze, wspominała wszystkie spędzone razem chwile i marudzi pod nosem, kojarzyła mi się z Bellą z Księżyca w Nowiu. W sumie przez to, że była to pierwsza saga o wampirach, jaką czytałam, wszystko mi się z nią kojarzy :)
      Jeśli uważacie, - tak jak ja na początku - że po opuszczeniu Akademii przez Rose nie będziemy już mieli do czynienia z uczniami, to się mylimy. Rzeczywiście, większość akcji skupiona jest na nowych znajomych głównej bohaterki, jednak dzięki swoim umiejętnościom przenikania w umysł Lissy, nadal będziemy im towarzyszyć.
      Pojawi się tu sporo nowych postaci. W związku z tym czasem zdarzało mi się gubić, pomylić kto jest kto i w ogóle, ale po pewnym czasie udało mi się z nimi... Zadomowić :)
      Jeżeli byliście (jesteście) fanami poprzednich spotkań z Rose, to i tej części nie możecie przegapić. Co prawda, jest w niej kilka nowych wątków, ale myśl przewodnia się nie zmieniła. Osoby, które nie miały do czynienia z panią Mead, a gustują w paranormal romance, fantasy i wampirach - szybciutko do księgarni!

Richelle Mead
Akademia Wampirów tom 4
Przysięga Krwi
Blood Promise
Monika Gajdzińska
Nasza Księgarnia
488 str
2011

----------

Składam życzenia wszystkim dzieciom - tym dużym i tym małym :)


Przysięga krwi / Richelle Mead Przysięga krwi / Richelle Mead Reviewed by Martha Oakiss on środa, czerwca 01, 2011 Rating: 5