"Sekret Julii" / Tahereh Mafi

                Boję się. Boję się. Boję się.


            

Uwaga! Może zawierać spoilery dla osób nieczytających „Dotyku Julii”



                Julia i Adam uciekają z Komitetu Odnowy i od dwóch tygodni przebywają w Punkcie Omega, podziemnym ruchu oporu, gdzie znajdują się inni ludzie z nietypowymi mocami. Zamierzają je wykorzystać do walki, by odsunąć Warnera od władzy. Julia musi więc zaufać obcym, co do których nie jest do końca przekonana. Czeka ją nauka nad panowaniem nad własną Energią. Jej dotyk przecież zabija, ale, jak się okazuje, od każdej zasady istnieją pewne wyjątki…

              



                Muszę przyznać, że na początku byłam trochę znudzona. O ile Dotyk Julii niesamowicie wciągnął mnie od pierwszej do ostatniej strony, tak tu dopiero w połowie poczułam, że to ta sama powieść. Co nie zmienia faktu, że właśnie od tego momentu całkowicie odpłynęłam. Nadal zdarzały się poskreślane słowa, co w literaturze występuje dość rzadko. Dzięki temu widzimy chaos, który panuje w umyśle Julii i myśli, jakie podpowiada jej podświadomość.

                Trochę straciłam zaufanie do Castle’a i Adama. Jakoś tak zaczęłam ich mniej lubić. Za to wyjątkowo polubiłam Kenji’ego, jego dowcip, głupie teksty, często dwuznaczne, przekomarzanie się, a jednocześnie tak dba o wszystkich z Punktu. Taki niby podrywacz, gawędziarz, że co to nie on, a jak przyjdzie co do czego, to i poświęcić się potrafi.
                No i Warner. Wreszcie zrozumiałam, dlaczego wszyscy tak się nim zachwycają. Niesamowity i niezwykle skomplikowany człowiek. Psycholog miałby trochę zabawy w rozpracowywaniu go. I dziewczyny, uwierzcie mi, zakochacie się w nim… Oj tak….

               


                Co do głównej bohaterki, jakoś mnie nie przekonuje. Czasem mam problemy ze zrozumieniem jej postępowania. Ale za to inni bohaterowie są świetnie stworzeni, w najdrobniejszym szczególe. Wywołują w nas tyle emocji, często sprzecznych, nad którymi ciężko nam zapanować (jak nie wierzycie, zapytajcie ludzi w autobusie, przy których czytałam).

                Po kontynuację sięgnę, na pewno (inna sprawa, że tytuł „Dar Julii” pasowałaby na pierwszą lub drugą część, a nie na ostateczną walkę, ale trudno). Mam nadzieję, że dotrzyma kroku poprzedniczkom, albo będzie jeszcze lepsza. Bo niestety Sekret Julii ocenię nieco słabiej, niż Dotyk. Ale potem Warner nadrobił. Więc… Nie wiem, jak ocenić tą książkę. Warner całkowicie zamotał mi w umyśle i nie jestem teraz w stanie myśleć racjonalnie. I’m so sorry. Ocena nie będzie obiektywna.

               


Sekret Julii
Unravel me
Dotyk Julii tom 2
Tahereh Mafi
Małgorzata Kafel
Wydawnictwo Otwarte / Moondrive
437 str
2013


"Sekret Julii" / Tahereh Mafi "Sekret Julii" / Tahereh Mafi Reviewed by Martha Oakiss on piątek, lipca 11, 2014 Rating: 5