Gdy dżin nie jest grubym facetem - Zakazane życzenie / Jessica Khoury


Dawno, dawno temu, za pięcioma pustyniami, trzema oazami i dwudziestoma palmami, zakopana głęboko pod ziemią leży złota lampa. Wystarczy ją odnaleźć i potrzeć, by na własne oczy ujrzeć prastarego dżina. Ale on nie zaśpiewa nam głosem Krzysztofa Tyńca jak ten błękitny z Disney'a.


"Zakazane Życzenie" to retelling jednej z opowieści snutej przez Szeherezadę w Baśni Tysiąca i Jednej Nocy. W naszej kulturze historia Aladyna bardziej kojarzy się jednak z animacją wypełnioną piosenkami, humorem i latającym dywanem, który chce być teraz na czasie i przeniósł się do uniwersum Marvela, gdzie dorabia sobie jako płaszcz. Jessica Khoury także postanowiła pobawić się z pierwowzorem, podobnie jak Rachel Caine, choć ta druga pani postanowiła posunąć się do uwspółcześnienia bajki o dżinach. "Zakazane życzenie" pozostaje w arabskich klimatach, nadając dżinowi płeć żeńską i nieco zmieniając zasady zabawy "spełnię twoje trzy życzenia".

Aladyn odnajduje lampę, z której wydobywający się obłok przybiera postać pięknej dziewczyny. Zahra ma kilka setek na karku, ale wciąż potrafi spełnić trzy życzenia nowego dzierżawcy lampy. Trzeba jednak pamiętać, że dżin to niezwykle przebiegła istota i ich świat rządzi się swoimi prawami. To właśnie autorka zmieniła w całej historii - dodając do niej inne postaci dżinów, tworząc między nimi konkretne relacje i hierarchię i to jednemu z nich oddając głos i powierzając narrację. Co więcej, życzenia nie spełniają się od tak, za machnięciem czarodziejskiej różdżki, ale za każde z nich trzeba ponieść karę. Nie będzie również tak kolorowo, ponieważ nie dość, że nie można zażyczyć sobie wszystkiego, to jeszcze istnieje jedno Zakazane Życzenie...

Od pierwszych stron pokochałam styl pisania autorki, choć może po prostu był o wiele lepszy od języka towarzyszącego mi przy poprzedniej lekturze. Chociaż wyłapałam kilka błędów logicznych, to Khoury w niezwykle plastyczny sposób nakreśla nam arabski klimat i emocje targające bezdusznymi przecież istotami. Chociaż zarys i poszczególne sceny wydają się przewidywalne, zdarzają się też momenty niezwykle zaskakujące. Nie zabraknie także dobrego humoru i ironicznych odzywek naszego złodziejaszka.

Można na tę historię patrzeć pobieżnie i założyć, że to piękna, choć może i oklepana opowieść miłosna, w której dwójka spotyka się dla konkretnego celu, aż rodzi się między nimi uczucie - w którym wnętrze jest dla mężczyzny ważniejsze niż wygląd swojej wybranki. Po zagłębieniu się w temat można jednak odkryć inne wątki: walkę dobra ze złem, w której dobro może zwyciężyć tylko po poniesieniu wysokiej zapłaty; o przyjaźni, która okazuje się być silniejsza i ważniejsza dla naszych bohaterów niż miłość; o władzy, tej nadanej i osiągniętej, władzy z powołania i ponoszenia wysokich kosztów na rzecz swych poddanych. Uwielbiam książki, które pokazują wielowymiarowość naszego świata, nawet jeżeli rozwiązanie wątków nie jest oryginalne czy zaskakujące.

Jeżeli kochacie baśniowe historie, to "Zakazane życzenie" powinno przypaść Wam do gustu. Pochłonęłam ją w mgnieniu oka i choć, jak dowiedziałam się niedawno, nie jestem fanką arabskich klimatów, całkowicie się w niej zakochałam. Zastrzegam jednocześnie, że będę miała do niej sentyment, bo jej fabuła jest bardzo zbliżona do książki, którą sama kiedyś napisałam. Jeżeli jednak poczuliście zafascynowanie czytając "Wyklętą", "Klątwę Tygrysa" (której fanką nie jestem) lub oglądając Alladyna, to polecam sięgnąć także po najnowszą powieść Jessici Khoury.

Gdy dżin nie jest grubym facetem - Zakazane życzenie / Jessica Khoury Gdy dżin nie jest grubym facetem - Zakazane życzenie / Jessica Khoury Reviewed by Martha Oakiss on piątek, marca 10, 2017 Rating: 5